czwartek, 11 kwietnia 2013

My life in a box?

Wracając ostatnio do wynajmowanego od ponad roku mieszkania, uderzyła mnie taka niepokojąca myśl: moje życie mieści się w jednym pokoju!!
Szłam dalej tym tropem: moje życie mieści się na jednym dysku twardym jednego laptopa. 
Moje życie mieści się w jednym telefonie. 
Moje życie mieści się w jednym kalendarzu w jednej torebce...
Zrobiło mi się smutno i dziwnie.



środa, 3 kwietnia 2013

Kino i żółta sukienka...

To był bardzo miły wieczór...filmowy wieczór.

Uchachana chodzę. Mam ochotę sprzątać, gotować..! No nie spodziewałam się...:) Dla równowagi włącza mi się taki cichutki pytający głosik: "no ciekawe, jak długo to potrwa?" Wyłączam opcję katastroficzną i idę gotować makaron. Razowy. Będzie  bolognese :)




Tak w ogóle, to marzy mi się żółta sukienka, taka w stylu lat 50-tych, 60-tych. Hmm odczuwam brak wiosny każdym zmysłem i nerwem...chyba jak wszyscy dookoła. Trzeba się ratować, choćby słoneczną sukienką:)



Moje typy, no niech ja je dorwę :)




Alternatywa dla sukienki ;)